Żona Stefana Górki, matka Kasi Górki.
Była typową „panią domu”. Zarządzała domem i… z równym zaangażowaniem próbowała zarządzać życiem swojej córki - Kasi. Ingerencję w jej prywatność nieustannie tłumaczyła matczyną troską i miłością. Jednak jej wrodzona dociekliwość i nadopiekuńczość powodowały liczne spięcia i awantury. Wraz z mężem założyła osiedlowy warzywniak. A do tego przyjęła pod swój dach dawnego kolegę ze szkolnych lat - Grzesia - krętacza i obiboka. Zamartwiając się o szczęście córki i pracując w warzywniaku nie zauważyła, że to zdrowie jest najważniejsze. Wszystkich zaszokowała wieść o jej śmierci. Miała tętniaka mózgu. Pogrążeni w smutku Stefan i Kasia nadal szukają szczęścia, ale już bez Jadzi.






























