Sabina to żywiołowa kobieta, lubi ją Pani?
Bardzo! Jest prawdziwa i ma w sobie tyle życia. Mówi to, co myśli, niczego nie udaje. A do tego jest bardzo kolorowa i - wbrew pozorom - mam nadzieję niestereotypowa. Jako samotna matka nie miała w życiu łatwo, a mimo to pozostała optymistką i się nie poddaje.
To prawda, Pani bohaterka nie ma życia usłanego różami.
Myślę, że Sabina podobna jest do wielu kobiet, które same borykają się z różnymi trudnościami życiowymi. Marzy, żeby kogoś poznać, zakochać się, ale trochę się boi. Trudno jej nawiązać z kimś bliskość, bo została zraniona w życiu. Sabina szuka miłości, akceptacji, szczęścia - chce tego co wszyscy.
Sabina musiała zrewolucjonizować swoje myślenie. Zaakceptowała orientację seksualną ojca swojego syna... Ale to nie było proste.
Miała na początku ogromną obawę i była źle nastawiona do tematu. Łatwo jest powiedzieć - akceptuję homoseksualizm, gdy to bezpośrednio nas nie dotyczy. Sabina zareagowała emocjonalnie, ale przeszła proces zrozumienia i akceptacji. Jednak temat nie jest zamknięty, pozostał jeszcze niczego nieświadomy Kajtek...
Sabinę czekają ciężkie chwile, dowiedziała się że ma raka szyjki macicy. Jak przygotowywała się Pani do zagrania takiego wątku?
Na pewno nie jest tak, że przychodzę na plan i po prostu gram. Poważnie podeszłam do tego trudnego tematu. Obejrzałam dużo filmów dokumentalnych o tej tematyce m.in. „Chemię” Pawła Łozińskiego. Dowiedziałam się z jak wieloma problemami borykają się kobiety chore na raka. Oprócz lęku przed śmiercią i obawy o przyszłość swoich dzieci, muszą m.in. zaakceptować swój nowy wizerunek. Kiedy się dostaje takie role – mówi Cate Blanchett – trzeba to zagrać prawdziwie.
Mam nadzieję, że chociaż trochę mi się to udało.
Myśli Pani, że dzięki temu wątkowi trafi się do kobiet, które do tej pory nie myślały o profilaktyce i badaniach?
Bardzo bym chciała, aby tak się stało. Sama pod wpływem wątku Sabiny zrobiłam cytologię. Im wcześniej rak zostanie wykryty, tym są większe szanse na całkowite wyleczenie. Nie ma na co czekać. Nawet jeżeli badania nie będą pozytywne, to najważniejsze, żeby się nie poddawać!
Widzowie kibicują Sabinie?
Wierzę, że tak. Ostatnio na ulicy w Warszawie podeszła do mnie pewna pani i powiedziała: „Podoba mi się pani jako Sabina, ma ona takie życie w sobie!”. Bardzo cieszą mnie takie przejawy sympatii ze strony widzów. Warto dodać, że na to, jak odbierana jest Sabina, pracuję nie tylko ja, ale i cała ekipa, która jest wspaniała!
Rozmawiała: Joanna Rutkowska
Już wkrótce zapraszamy na kolejną odsłonę wywiadu z aktorką






















